niedziela, 16 czerwca 2013

wędzone dorsze - domowy sposób

A. wrócił z Norwegii. Moja zamrażarka pęka w szwach. Mogę rozpocząć sezon na rybę w każdej postaci. Pierwszy przepis to wędzony dorsz. Wędzarnia zrobiona z grilla. W niczym nie ustępuje profesjonalnym maszynom. Dorsz wyszedł kruchutki i idealnie uwędzony. Naprawdę polecam.


Cały proces zaczynam od zrobienia solanki. Oczywiście biorąc pod uwagę, że ryby mamy już złowione :) Tak więc solanka będzie pełniła rolę marynaty.



Składniki solanki:

  • 3 litry wody
  • 200 g soli
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 5 ziarenek pieprzu
  • 10 ziarenek kolendry


Solankę trzeba zagotować aż sól się rozpuści. Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Do zimnej marynaty wkładamy tuszki dorsza. Każda inna ryba a także mięso również się nadaje. Ja miałam akurat 10 sztuk. Zostawiamy na noc aby porządnie nabrały aromatu. Następnego dnia dokładnie je osuszamy papierowym ręcznikiem.


W głębokim grillu rozgrzewamy brykiet aż zrobi się biały. Zasypujemy obficie trocinami. Ja kupiłam olchowe w sklepie wędkarskim. Pakowane w workach po 0,5 kg. Pewnie w sklepach budowlanych też są dostępne. Trociny szybko zaczynają dymić. Na ruszcie ułożyłam tacki aluminiowe z dorszami. Zakryłam grilla i dałam im czas aby ryba przesiąkła dymem. Podczas zaglądania pod pokrywkę wokół unosił się zapach wędzonki, który jeszcze bardziej zaostrzał apetyt. Po około godzinie ryba była gotowa. Zjadłam ją na ciepło ale jak to z wędzonymi rybami bywa, na zimno jest równie pyszna.





8 komentarzy:

  1. o mamo!!! boski smak i zapach unosi sie z Twego posta :) zamarzył mi sie taki dorsz :) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny pomysł na domową, wędzoną rybę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmmmmmmmmm...Magducha-dzwoniłam, nie odbierałaś Zołzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pyszności !

    wyglądają tak doskonale,że zjadłabym wszystkie trzy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam wędzone rybki! Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wędzeniem niewiele ma to wspólnego .Sól w wysokich temperaturach traci swoje właściwości

      Usuń
  6. OTÓŻ to wyglądają (doskonale ) aaaaallllleeeeeeeeee ! z wędzeniem właściwym w prawdziwej wędzarni to ma bardzo mało wspólnego ! każdy' pospolity' i nie tylko ryb i innych wędzonek powie TO SAMO ! No cóż jest to namiastka i jak się nie ma prawdziwej wędzarni to i to jest alternatywa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Jeśli chcesz skomentować przepis - zapraszam.